Trwa ładowanie treści...
Padła wygrana ponad 200 milionów PLN
Artykuł opublikowany dnia: 17.08.2007
Ponad 200 mln złotych czeka w Wielkiej Brytanii na odbiorcę. Właśnie tyle wygrał bowiem anonimowy szczęśliwiec w loterii "EuroMillions". Jednak do tej pory nie zgłosił się po pieniądze. Ta kwota to rekord w historii wyspiarskiego totalizatora.
35,4 mln funtów - właśnie tyle powinien odebrać szczęściarz. Gdy to uczyni, dojdzie do najwyższej wypłaty w historii brytyjskiej loterii. Ma na to 180 dni.
Najwyższa jak dotąd suma w "EuroMillions" wypłacona została w 2005 roku w Irlandii. Wtedy - w mieście Limerick - matka szóstki dzieci wygrała 77 milionów funtów, czyli - bagatela - około... pół miliarda złotych.
Nabrał całe miasto, że wygrał
Niezwykłym poczuciem humoru wykazał się Brytyjczyk z miasta Littlehampton. Wmówił nie tylko całej rodzinie, ale nawet lokalnemu dziennikowi, że wygrał na loterii ponad 35 mln funtów - potem zniknął. Wszystkim powiedział, że jedzie po nagrodę. Tyle że tak naprawdę wygrał ktoś inny.
"Kiedy tata powiedział mi, że wygrał, zadzwoniłem do szefa i rzuciłem robotę. Potem musiałem go błagać, żeby przyjął mnie z powrotem" - wyznał Jordan Frater, syn żartownisia. Także inni członkowie rodziny są wściekli. Bo Fergus Frater na prawo i lewo obiecywał, że podzieli się nagrodą.
"Mógłbym go zabić" - mówi teraz Jordan. Fergus Frater tak przekonująco mówił wszystkim, że wygrał 35,4 mln funtów na loterii, że stał się bohaterem najważniejszej wiadomości w lokalnej prasie. Paradował nawet po Littlehampton ze szczęśliwym losem w dłoni.
Teraz Frater zapadł się pod ziemię. Rodzinie powiedział, że jedzie po nagrodę. Ale kiedy zniknął, pieniądze odebrała ich prawowita właścicielka. Fergus pewnie szybko się nie odnajdzie, bo po takim żarcie wściekłość rodziny szybko nie minie.
Źródło: http://archive.theargus.co.uk/2007/8/15/240138.html
35,4 mln funtów - właśnie tyle powinien odebrać szczęściarz. Gdy to uczyni, dojdzie do najwyższej wypłaty w historii brytyjskiej loterii. Ma na to 180 dni.
Najwyższa jak dotąd suma w "EuroMillions" wypłacona została w 2005 roku w Irlandii. Wtedy - w mieście Limerick - matka szóstki dzieci wygrała 77 milionów funtów, czyli - bagatela - około... pół miliarda złotych.
Nabrał całe miasto, że wygrał
Niezwykłym poczuciem humoru wykazał się Brytyjczyk z miasta Littlehampton. Wmówił nie tylko całej rodzinie, ale nawet lokalnemu dziennikowi, że wygrał na loterii ponad 35 mln funtów - potem zniknął. Wszystkim powiedział, że jedzie po nagrodę. Tyle że tak naprawdę wygrał ktoś inny.
"Kiedy tata powiedział mi, że wygrał, zadzwoniłem do szefa i rzuciłem robotę. Potem musiałem go błagać, żeby przyjął mnie z powrotem" - wyznał Jordan Frater, syn żartownisia. Także inni członkowie rodziny są wściekli. Bo Fergus Frater na prawo i lewo obiecywał, że podzieli się nagrodą.
"Mógłbym go zabić" - mówi teraz Jordan. Fergus Frater tak przekonująco mówił wszystkim, że wygrał 35,4 mln funtów na loterii, że stał się bohaterem najważniejszej wiadomości w lokalnej prasie. Paradował nawet po Littlehampton ze szczęśliwym losem w dłoni.
Teraz Frater zapadł się pod ziemię. Rodzinie powiedział, że jedzie po nagrodę. Ale kiedy zniknął, pieniądze odebrała ich prawowita właścicielka. Fergus pewnie szybko się nie odnajdzie, bo po takim żarcie wściekłość rodziny szybko nie minie.
Źródło: http://archive.theargus.co.uk/2007/8/15/240138.html
komentarze / opinie / skany
0%


Łącznie 18 komentarzy do tej pory.
Ja gdy wygram, to zaraz biję do Angli, zamykam konta, zacieram ślady i tyle mnie widziano :)
Co do "takiej" kumulacji w dużym lotku to pozostaje tylko marzyć, że podobne będą u nas... Chociaż jak zrobili trzy losowania w tygodniu to może i kasy będą mieć więcej na wygrane...
Patrz.PKT.8
pod artykułem:
Totalizator wprowadza nową grę MULTI-5
GG GADU 10118001