Trwa ładowanie treści...
Wyniki Keno / Szybkie 600
Keno los. 1 456 193, godz. 21:06
- 01
- 03
- 10
- 11
- 13
- 17
- 18
- 20
- 25
- 32
- 33
- 36
- 38
- 40
- 49
- 61
- 62
- 65
- 67
- 70
MNOŻNIK: x2
Szybkie 600 los. 577 652, godz. 21:08
- 07
- 10
- 11
- 15
- 19
- 27
Aktualna PREMIA: 1400 zł
Logowanie
9/10 z dnia 06.02.2026 zobacz szczegóły |
Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
Sb |
Nd |
|
| Lotto | |||||||
| Eurojackpot | |||||||
| Multi Multi | |||||||
| Mini Lotto | |||||||
| Kaskada | |||||||
| Ekstra Pensja |
Wygrał 13 milionów i zniknął
Artykuł opublikowany dnia: 28.09.2010
Nikt nie wie co się stało z Ryszardem M. i jego rodziną. Uciekli, porwali ich? Wygrana 13 mln zł w Lotto skazała milionera z Wydmin na banicję.
"Szalał ze szczęścia, a teraz musi się ukrywać. Strasznie dużo ludzi pyta o Ryśka" - mówi Marian Grabowski, kolega milionera z Wydmin. "Byli tu tacy ogoleni na łyso i szukali tego szczęściarza" - opowiada miejscowa kioskarka.
Ryszard M. trafił "szóstkę" 18.09.2010. Gra stale, to i w ten sobotni poranek po powrocie z grzybobrania obstawił za 6 zł dwa zakłady na "chybił trafił".
Cieszył się jeden dzień
Dopiero w poniedziałek z rana usłyszał, że ktoś w Wydminach trafił "szóstkę". Kupon miał ukryty w chlewiku. Oszalał ze szczęścia, gdy zobaczył, że stał się posiadaczem 13,3 mln zł. Tego dnia już wszyscy w Wydminach wiedzieli, że to właśnie Ryszard M. spod numeru 66 przy głównej ulicy we wsi wygrał.
"Jeszcze wieczorem cała rodzina była w domu, a we wtorek rano jakby się wszyscy pod ziemię zapadli. Za dużo ludzi o nich już pytało, więc chyba uciekli" - mówi pani Janina, sąsiadka milionera.
Szczęśliwy los uśmiechnął się do rencisty, który miał na utrzymaniu za 1000 zł żonę i troje dzieci.
"Dobrze, że na biednego trafiło. Dawniej on w tartaku pracował. To schorowany człowiek, a i syn niepełnosprawny jest dla niego nie lada ciężarem" - opowiadają o znajomym koledzy z ławeczki przy rynku.
"To by było parę milionów butelek wiśnióweczki! Rysiek też z nami czasem popił, a teraz nam uciekł" - twierdzą niepocieszeni Zbigniew Niewieczerzała i Adam Janczelewski.
Apetyt na cudze pieniądze
Wydminy to 3-tysięczna wieś k. Giżycka. Nic tu się nie ukryje. "Niepotrzebnie się ujawnił. Takie pieniądze zawsze ściągają moc chętnych do podziału. Nie dziwię, że Rysiek uciekł" - twierdzi Ryszard Borkowski - "Ja bym nic nikomu nie mówił, tylko żył spokojnie z lokaty bankowej."
Ludzie z malowniczej wsi nad Jeziorem Wydmińskim mają jeszcze inną teorię na temat zniknięcia rodziny W. "Zjechali jacyś dziwni ludzie. Takich dwóch ogolonych na łyso podawało się za dziennikarzy. Jeździli czarnym bmw. I potem nagle cała rodzina zniknęła" - opowiadają wydminianie.
"To mój szwagier. Oni zwyczajnie wyjechali, żeby nie kusić losu" - odpowiada na legendy kuzynka rodziny W.
Wydminy były za czasów pruskich miastem. Teraz jest to siedziba wiejskiej gminy, z budżetem 20 mln zł i 500 bezrobotnymi.
"Turyści nas omijają, a dawniej tłumy ich były" - zamyśla się Grzegorz Stefaniak z domu nad jeziorem.
Źródło:
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?aid=/20100927/warmia_i_mazury/54893786
"Szalał ze szczęścia, a teraz musi się ukrywać. Strasznie dużo ludzi pyta o Ryśka" - mówi Marian Grabowski, kolega milionera z Wydmin. "Byli tu tacy ogoleni na łyso i szukali tego szczęściarza" - opowiada miejscowa kioskarka.
Ryszard M. trafił "szóstkę" 18.09.2010. Gra stale, to i w ten sobotni poranek po powrocie z grzybobrania obstawił za 6 zł dwa zakłady na "chybił trafił".
Cieszył się jeden dzień
Dopiero w poniedziałek z rana usłyszał, że ktoś w Wydminach trafił "szóstkę". Kupon miał ukryty w chlewiku. Oszalał ze szczęścia, gdy zobaczył, że stał się posiadaczem 13,3 mln zł. Tego dnia już wszyscy w Wydminach wiedzieli, że to właśnie Ryszard M. spod numeru 66 przy głównej ulicy we wsi wygrał.
"Jeszcze wieczorem cała rodzina była w domu, a we wtorek rano jakby się wszyscy pod ziemię zapadli. Za dużo ludzi o nich już pytało, więc chyba uciekli" - mówi pani Janina, sąsiadka milionera.
Szczęśliwy los uśmiechnął się do rencisty, który miał na utrzymaniu za 1000 zł żonę i troje dzieci.
"Dobrze, że na biednego trafiło. Dawniej on w tartaku pracował. To schorowany człowiek, a i syn niepełnosprawny jest dla niego nie lada ciężarem" - opowiadają o znajomym koledzy z ławeczki przy rynku.
"To by było parę milionów butelek wiśnióweczki! Rysiek też z nami czasem popił, a teraz nam uciekł" - twierdzą niepocieszeni Zbigniew Niewieczerzała i Adam Janczelewski.
Apetyt na cudze pieniądze
Wydminy to 3-tysięczna wieś k. Giżycka. Nic tu się nie ukryje. "Niepotrzebnie się ujawnił. Takie pieniądze zawsze ściągają moc chętnych do podziału. Nie dziwię, że Rysiek uciekł" - twierdzi Ryszard Borkowski - "Ja bym nic nikomu nie mówił, tylko żył spokojnie z lokaty bankowej."
Ludzie z malowniczej wsi nad Jeziorem Wydmińskim mają jeszcze inną teorię na temat zniknięcia rodziny W. "Zjechali jacyś dziwni ludzie. Takich dwóch ogolonych na łyso podawało się za dziennikarzy. Jeździli czarnym bmw. I potem nagle cała rodzina zniknęła" - opowiadają wydminianie.
"To mój szwagier. Oni zwyczajnie wyjechali, żeby nie kusić losu" - odpowiada na legendy kuzynka rodziny W.
Wydminy były za czasów pruskich miastem. Teraz jest to siedziba wiejskiej gminy, z budżetem 20 mln zł i 500 bezrobotnymi.
"Turyści nas omijają, a dawniej tłumy ich były" - zamyśla się Grzegorz Stefaniak z domu nad jeziorem.
Źródło:
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?aid=/20100927/warmia_i_mazury/54893786
komentarze / opinie / skany
0%


Ostatnie 20 komentarzy.
↑ Pokaż 10 więcej ↑↓ Przewiń do ostatniego wpisu ↓
i będzie słuchał sobie do tego tej muzyczki http://vimeo.com/14109751 :D:D:D
wykopał i tam się ukrywa.
Media są po to ,aby ogłupić naiwniaków i nagonić do składania darów na hazardową tacę zarządzaną przez cwaniaków z garbatymi nosami. Dla dedukcyjnie potrafiących myśleć prawda jest porażająca.
Cały cyrk iluzji z losowaniem ustawianych kulek jest montażem klipów wizji.
Na losowanie bez uprzedniej zgody oligarchów tego cyrku nikt nie ma prawa wejść jako widz - publiczność. Klipy samych losowań nagrane uprzednio jako próbne wstawiane są w miejsce losowania na żywo. Cały ten szwindel dzieje się za wiedzą i przyzwoleniem Spec Służb których zadania specjalne finansowane są z dużych wygranych powyżej trzech milionów złotych.
Podawanie w mediach że ktoś z poza układu wygrał powyżej pięciu milionów zł jest oszustwem. Oligarchowie z tego cyrku ustawianych kulek stoją ponad prawem, bo nawet N.I.K. nie jest władna do działania wobec Toto cyrku.
Sprawa jest bardzo prosta ,czyli jak zobaczysz publiczność podczas transmisji losowania to dopiero można zacząć grać.
Teraz w klipie losowania wstawiono wirtualnych klakierów jako publiczność rżących z naiwności składających się na luksusowe życie doczesne syjonistów i ich kolaborantów.
W Wydminach na pewno nikt z poza układu nie wygrał tych 13 milionów zeta.
Mógł wygrać tylko ,, turysta z układu Toto cyrku.
Dla naiwnych dowód – złóż wniosek o swobodne wejście na losowanie do Prezesa Totalizatora Sportowego S.A – cyrku ustawianych kulek to nigdy nie otrzymasz pozytywnej odpowiedzi.