Z perspektywy czasu coraz wyraźniej widać, że część konfliktów w społecznościach takich jak Multipasko nie była efektem nagłego wybuchu emocji użytkowników, lecz działaniem konsekwentnie prowadzonym przez tę samą osobę, funkcjonującą pod zmiennymi nickami: K30, K300, K333, GTV, a na samym Multipasko również jako „Wladimiputinowic”.
To właśnie pod tym nickiem doszło do serii znieważających, prowokacyjnych i eskalujących wpisów, które — zamiast zakończyć się szybką i jednoznaczną reakcją wobec autora — stały się pretekstem do wprowadzenia ograniczeń dotykających wszystkich użytkowników serwisu. Trudno nie zauważyć pewnego paradoksu: sprawca pozostał w zasadzie bezkarny, a odpowiedzialność zbiorowa spadła na całą społeczność.
Zamiast klasycznego mechanizmu: naruszenie → sankcja wobec autora, zastosowano rozwiązanie bardziej… eksperymentalne: naruszenie → ograniczenia dla wszystkich. W efekcie osoby, które nie brały udziału w eskalacji, poniosły konsekwencje cudzych działań, co trudno uznać za przejaw roztropnej moderacji.
Podobny schemat był już wcześniej widoczny na GoldenLotto, gdzie ta sama osoba — przy nadzwyczajnej tolerancji administracyjnej — publikowała długie serie agresywnych wpisów, często personalnych, często pod kolejnymi tożsamościami. Zamiast natychmiastowej reakcji porządkowej obserwowano tam raczej publiczne rozmowy o charakterze niemal terapeutycznym, prowadzone ku zdziwieniu użytkowników.
Dodatkowego smaku ironii dodaje fakt, że ów „sympatyzujący” użytkownik, utrzymujący prywatne kontakty mailowe z wybranymi osobami i przesyłający pozdrowienia w imieniu rzekomej wspólnoty, równolegle tworzył fałszywe profile na innych serwisach, podszywając się pod użytkowników Multipasko i prowadząc tam kampanie oszczerstw — również wobec osób publicznych. Skutki tych działań okazały się długofalowe i odczuwalne nie tylko indywidualnie, ale systemowo.
Ślady tej aktywności nie zniknęły wraz z usunięciem kolejnych kont. Pozostały w archiwach, dokumentacji oraz pamięci znieważonych osób. Dlatego dziś, gdy społeczność z pewnym dystansem — i nie bez ironii — oczekuje pojawienia się kolejnego „nowego” nicka o dobrze rozpoznawalnym stylu, trudno mówić o zaskoczeniu.
Być może największym paradoksem tej historii jest to, że osoba deklarująca chęć „zniszczenia” danej społeczności, w praktyce przyczyniła się głównie do obnażenia słabości mechanizmów moderacji. A jeszcze większym — że odpowiedzią na to było ukarane wszystkich, zamiast jednego, dobrze znanego sprawcy.
Czasem bowiem najgłośniejszy „sympatyk” okazuje się jedynie podstawionym destabilizatorem, korzystającym z nadzwyczajnej wyrozumiałości administracyjnej. A ta, jak widać, potrafi być zaskakująco szeroka — zwłaszcza tam, gdzie kończy się odpowiedzialność indywidualna, a zaczyna zbiorowa.
Stanowisko w sprawie funkcjonowania czatu multipasko
W nawiązaniu do ostatnich decyzji administracyjnych oraz publicznych wypowiedzi administratora, przedstawiam stanowisko oparte wyłącznie na faktach i zasadach zarządzania społecznością online.
Zakres problemu
Udokumentowane wpisy wskazują, że eskalacja konfliktu na czacie była wynikiem działań konkretnego użytkownika, posługującego się obraźliwym językiem, zniewagami oraz treściami o charakterze mowy nienawiści. Materiał dowodowy został zabezpieczony i jest jednoznaczny.
Zastosowane środki
Zamiast indywidualnej reakcji wobec sprawcy (zgodnie z zasadą odpowiedzialności osobistej), wprowadzono ograniczenia o charakterze zbiorowym, dotykające wszystkich użytkowników — w tym tych, którzy nie naruszyli regulaminu.
Skutki takiego podejścia
odpowiedzialność zbiorowa nie eliminuje źródła problemu,
obniża zaufanie do zasad moderacji,
zniechęca użytkowników przestrzegających regulaminu,
tworzy precedens, w którym naruszenia regulaminu są „rozwiązywane” kosztem całej społeczności.
Kwestia prywatności i dostępności
Publiczne stwierdzenia, że „na multipasko nie ma i nie będzie prywatności”, stoją w sprzeczności z ideą bezpiecznej i przejrzystej przestrzeni dla użytkowników. Ochrona serwisu nie powinna polegać na utrudnianiu dostępu wszystkim, lecz na konsekwentnym egzekwowaniu zasad wobec naruszających je jednostek.
Rola zgłaszających i archiwizujących
Użytkownicy zabezpieczający treści naruszające regulamin nie są prowokatorami ani problemem systemowym — pełnią funkcję sygnalizacyjną, bez której moderacja traci realne narzędzia reagowania.
Wniosek końcowy
Skuteczna i sprawiedliwa administracja opiera się na:
równości wobec regulaminu,
odpowiedzialności indywidualnej,
proporcjonalności reakcji,
ochronie użytkowników, a nie sprawców naruszeń.
Decyzje zbiorowe w odpowiedzi na jednostkowe nadużycia nie rozwiązują problemu — jedynie przesuwają jego ciężar na całą społeczność. |