Trwa ładowanie treści...
Dziewięć osób trafiło szóstki w Dużego Lotka
Artykuł opublikowany dnia: 10.09.2007
Nie dość, że wylosowane przez lottomat liczby u wielu wzbudziły podejrzenia, to jeszcze szczęśliwców, którzy w środę trafili szóstki w Dużym Lotku, jest aż dziewięciu. Tylu nie było od 11 lat. Dziwy? Nie. To statystyka. A w niej - jak mówią eksperci - wszystko jest możliwe.
39, 41, 43, 45, 47 i 48. To sześć szczęśliwych liczb, których skreślenie w środę w Dużym Lotku wygrywało główną nagrodę. Ale, ku zdziwieniu wielu, to jedynie niecałe 456 tysięcy złotych. Bo, mimo że uzbierało się do rozdania ok. 4 milionów złotych, szóstki trafiło aż dziewięć osób. W dodatku aż cztery kupony wysłano w kolekturach w Warszawie, dwa w Poznaniu i po jednym w Katowicach, Białymstoku i Kielcach.
I zaczęły się spekulacje. Bo nie dość, że ustawiła się kolejka po odbiór pieniędzy za szóstki, to jeszcze liczby maszyna wylosowała "dziwne". Bo niemal w równych odstępach od siebie.
Jak się jednak okazuje, choć brzmi wszystko tajemniczo, nie jest to niczym nadzwyczajnym. W Totalizatorze Sportowym do dziś wspomina się losowanie z 30 marca 1994 roku, kiedy w Dużym Lotku padło aż 80 wygranych! Każdy, kto trafił szóstkę, dostał po 100 mln starych złotych, czyli - w przeliczeniu na dzisiejsze - raptem po 10 tys. zł.
Kolejny rekord padł 3 lutego 1996 roku, gdy wygrało 16 osób, 2 marca tego samego roku - 12. Sześciu, pięciu czy ośmiu szczęśliwców trafia się, jak wynika ze statystyk Totalizatora Sportowego, co kilka miesięcy.
Niczego dziwnego nie ma też w doborze liczb, jakie akurat w tym losowaniu padły. "Sama fizyczna kolejność wylosowana z danego zbioru jest zupełnie przypadkowa" - tłumaczy dziennikowi.pl rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego Wiesław Łagodziński.
O ile łatwiej nam przyjąć, że niezwykłym nie jest wylosowanie np. 2, 15, 18, 21, 34 i 41, o tyle trafienie 1, 2, 3, 4, 5 i 6, zadziwi niemal każdego. Tymczasem, jak mówią eksperci, prawdopodobieństwo wylosowania obydwu takich kombinacji jest takie samo. Podobnie jak to, że ta sama osoba trafiła w Olsztynie dwa razy szóstkę - raz 26 sierpnia 1995 roku, a drugi raz 6 września tego samego roku.
Źródło: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&ShowArticleId=58669
39, 41, 43, 45, 47 i 48. To sześć szczęśliwych liczb, których skreślenie w środę w Dużym Lotku wygrywało główną nagrodę. Ale, ku zdziwieniu wielu, to jedynie niecałe 456 tysięcy złotych. Bo, mimo że uzbierało się do rozdania ok. 4 milionów złotych, szóstki trafiło aż dziewięć osób. W dodatku aż cztery kupony wysłano w kolekturach w Warszawie, dwa w Poznaniu i po jednym w Katowicach, Białymstoku i Kielcach.
I zaczęły się spekulacje. Bo nie dość, że ustawiła się kolejka po odbiór pieniędzy za szóstki, to jeszcze liczby maszyna wylosowała "dziwne". Bo niemal w równych odstępach od siebie.
Jak się jednak okazuje, choć brzmi wszystko tajemniczo, nie jest to niczym nadzwyczajnym. W Totalizatorze Sportowym do dziś wspomina się losowanie z 30 marca 1994 roku, kiedy w Dużym Lotku padło aż 80 wygranych! Każdy, kto trafił szóstkę, dostał po 100 mln starych złotych, czyli - w przeliczeniu na dzisiejsze - raptem po 10 tys. zł.
Kolejny rekord padł 3 lutego 1996 roku, gdy wygrało 16 osób, 2 marca tego samego roku - 12. Sześciu, pięciu czy ośmiu szczęśliwców trafia się, jak wynika ze statystyk Totalizatora Sportowego, co kilka miesięcy.
Niczego dziwnego nie ma też w doborze liczb, jakie akurat w tym losowaniu padły. "Sama fizyczna kolejność wylosowana z danego zbioru jest zupełnie przypadkowa" - tłumaczy dziennikowi.pl rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego Wiesław Łagodziński.
O ile łatwiej nam przyjąć, że niezwykłym nie jest wylosowanie np. 2, 15, 18, 21, 34 i 41, o tyle trafienie 1, 2, 3, 4, 5 i 6, zadziwi niemal każdego. Tymczasem, jak mówią eksperci, prawdopodobieństwo wylosowania obydwu takich kombinacji jest takie samo. Podobnie jak to, że ta sama osoba trafiła w Olsztynie dwa razy szóstkę - raz 26 sierpnia 1995 roku, a drugi raz 6 września tego samego roku.
Źródło: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&ShowArticleId=58669
komentarze / opinie / skany
0%


Ostatnie 20 komentarzy.
↑ Pokaż 10 więcej ↑↓ Przewiń do ostatniego wpisu ↓
Jak myślicie?-czy ktokolwiek z grających dowie się o tym?-nigdy, bo państwo straciłoby ogromne dochody.
Ja miałem siedem szóstek, ale niewysłanych.
Kiedyś miałem wspaniałe programy, systemy, wydawałem grubą kasę i najwyższe wygrane to czwórki,których było dziesiątki- by nie powiedzieć setki.
Zauważcie jedno-media często podają personalia wygrywających miliony dolarów w stanach,u nas jednak nikt nic nie wie,kto wygrał,rzekomo ze względu na bezpieczeństwo.
Reszta jest milczeniem!
Pozdrawiam wszystkich Wiernych- bo w coś trzeba wierzyć!
Amen!
Nie było nawet 3 trójek w Lotto.