|
| Bieżące typowania |
| pewniak | 79 | | parka | 79,67 | | trójka | 43,63,57 | | piątka | 04,65,57,27,19 | | dziesiątka | 27,30,37,41,54, 56,62,67,77,80 | | Zatypowane o godz. 21:32 |
|
|
W społecznościach internetowych zdarzają się postacie, które – zamiast budować rozmowę – budują własny teatr. Jedną z takich osobliwości jest użytkownik Qmka83, znany z tego, że potrafi rozmawiać… właściwie sam ze sobą. Wystarczy tylko zmienić nick. A z tym nie ma najmniejszego problemu, bo lista jego wcieleń jest tak długa, że próba jej spisania przypominałaby katalog gwiazd na niebie.
W jednym dniu pojawia się jako Trisetum, w innym jako Trenerpersonalny, Trenerosobisty, Majpan czy Lokalny_IryD2020. I to tylko wierzchołek góry lodowej. Nicki zmieniają się jak maski w teatrze, lecz scenariusz pozostaje ten sam. Niezależnie od nazwy użytkownika widać ten sam styl: zaczepki, prowokacje, obrażanie innych oraz nieustanne moralizowanie. Ironia polega na tym, że najczęściej oskarża innych o rzeczy, które sam prezentuje w praktyce.
Szczególną „specjalnością” tej działalności było także wykorzystywanie prywatnych zdjęć użytkowników. Zamiast elementarnego szacunku pojawiało się nanoszenie obraźliwych napisów i publikowanie ich na czacie. Trudno uznać to za żart czy krytykę – bardziej przypomina to szkolną tablicę, na której ktoś bazgra dla zwrócenia na siebie uwagi. Nic więc dziwnego, że nawet administrator Multipasko określił go kiedyś dosadnie mianem „bandyty czatowego”. Rzadko zdarza się, aby ktoś tak konsekwentnie pracował na podobny tytuł.
Najciekawsze jest jednak to, że mimo upływu lat niewiele się zmienia. Nicki przychodzą i odchodzą, lecz styl pozostaje identyczny. Zmienność formy przy całkowitej niezmienności treści – można powiedzieć, że to swoisty fenomen socjologiczny internetu. Gdyby istniały mistrzostwa w prowadzeniu sporów z całym czatem jednocześnie, Qmka83 prawdopodobnie startowałby w kilku konkurencjach naraz… oczywiście pod różnymi pseudonimami.
Patrząc na to z dystansu, można odnieść wrażenie, że ta nieustanna wojna z użytkownikami jest w gruncie rzeczy walką z samym sobą. Bo trudno inaczej wytłumaczyć sytuację, w której ktoś wciąż powtarza ten sam schemat: nowe konto, te same obelgi, kolejne konflikty. Sarkastycznie można powiedzieć, że to bardzo konsekwentny projekt życiowy – tylko szkoda, że polega głównie na produkowaniu chaosu.
Podsumowując, historia Qmka83 pokazuje, że w internecie można mieć setki nicków, lecz tylko jedną reputację. I nawet jeśli zmienia się maski, styl zachowania prędzej czy później zdradza aktora. A wtedy cała ta kolekcja pseudonimów staje się jedynie długą listą podpisów pod tym samym komentarzem. |